Czas na Tatę

Czy piszemy jeszcze listy? Przyznają Państwo, że dużo rzadziej niż kiedyś. Ale z racji wieku;-) pamiętam jeszcze, jakie emocje towarzyszyły dawniej rozrywaniu koperty, na którą czekało się czasem tygodniami. Kontakt międzyludzki był i miejmy nadzieję, zawsze pozostanie jedną z najważniejszych wartości. Nie ważne, czy w formie analogowych listów, czy wiadomości internetowych.

Senator Dorota Tobiszowska ogłosiła właśnie konkurs „List do Taty”, skierowany do uczniów klas czwartych i piątych szkół podstawowych. Organizatorami są Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej Senatu RP oraz Zespół Tato.net Fundacji im. Św. Cyryla i Metodego.

Zadaniem dla dzieci jest napisanie listu do taty. Bez znaczenia, czy jest to rodzony ojciec, ojczym, opiekun czy tata zastępczy. Ważne, by w swojej pracy opowiedziały, kim jest dla nich ojciec i co oznacza więź między nimi. Konkurs przeprowadzony będzie w czerwcu w śląskich szkołach i placówkach oświatowych.

Zachęcam opiekunów  i nauczycieli do przekazywania konkursowych listów na adres Biura Senatorskiego Doroty Tobiszowskiej przy ul. Niedurnego 34, 41-709 Ruda Śląska. Oceny prac i wyłonienia zwycięzców etapu okręgowego dokona jury, a spośród laureatów w okręgach wybrani zostaną zwycięzcy. Uroczyste  wręczenie nagród odbędzie się w październiku podczas uroczystej gali w Senacie RP. Wezmą w nich udział dzieci wraz ze swoimi ojcami, oprócz pobytu w Parlamencie RP przygotowane zostaną również inne atrakcje.

Zapraszam do udziału w konkursie, jako tata sam wiem, jak ważne są wspólne spędzanie czasu, rozmowy, zrozumienie, a czasem nawet spory:-) „List do Taty” to doskonała okazja, by wyrazić to, czego czasem na co dzień nie mówimy wprost. A na pewno warto….

Świątecznie

Są chwile, w których szczególnie ceni się świąteczny czas. Nawet, jeśli na co dzień wydaje na się, że to tylko przerywnik codzienności, może warto przystanąć na chwilę i zastanowić się, co tak naprawdę znaczą.

Bo jeśli zapomnimy docenić czas, w którym można usiąść  wspólnie przy stole, jeśli zapomnimy o pięknie świata za oknem, jeśli zapomnimy… to pewnego dnia możemy obudzić się i  liczyć spadające krople kroplówki. I zastanawiać się, jak bardzo byliśmy ślepi,  że nie dostrzegaliśmy otaczającego piękna i drobnych, miłych chwil.

Życzę sobie i Wam, żeby optyka nigdy nie zmusiła do obserwowania tych monotonnie spadających kropli. Żeby świat nie zawęził się do rozmiaru łóżka, a złapanie kolejnego oddechu nie było walką o przetrwanie.

Cieszmy się z tych Świąt. Niech Zmartwychwstanie przyniesie nadzieję wszystkim, którzy jej potrzebują, a ich Rodzinom i Przyjaciołom podaruje czas bez lęku.