Andrzej Duda Prezydentem na II kadencję

51,03:48,97. Najbardziej elektryzujące liczby w Polsce w ostatnich dniach. Zliczanie głosów, noc niepewności, wreszcie oficjalna wiadomość o zwycięstwie Andrzeja Dudy. To była długa kampania, wymagająca od większości kandydatów wiele wysiłku i zaangażowania, rozmów z ludźmi, przekonywania i czasem udowadniania, że nie jest się wielbłądem;-)

Mimo wszystkich przeszkód, Prezydent udowodnił, że nadal cieszy się poparciem i zaufaniem ponad połowy Polaków. Bo tak naprawdę całe te wybory, a już ich II tura szczególnie, były grą „wszyscy przeciw jednemu”.  Szkoda, że odbywało się to w retoryce wojny. Bo o ile walka wyborcza jest naturalna składową kampanii, to trudno jednak zaakceptować obrażanie Polaków. Według przeciwnika Andrzeja Dudy oraz popierających go mediów wyborcy PiS to niewykształceni mieszkańcy wsi ze wschodu, w wieku emerytalnym i z IQ poniżej średniej. Natomiast wszyscy światli obywatele mogący się poszczycić wykształceniem i inteligencją, głosowali za kandydatem KO. Otóż drodzy Państwo, przykro mi, ale to nieprawda. Nie da się podzielić Polski przedstawiając wybrane dane z raportów PKW. Zarówno na wchodzie jak i na zachodzie kraju są zwolennicy obydwu opcji. Wszyscy oni używali komputerów do prowadzenia szeptanej kampanii i zapewne po obu stronach puszczały nerwy w ferworze zaciętej dyskusji.  Ze zdziwieniem zauważyłem wzrost próśb o dodanie do znajomych na Facebooku wysyłanych tylko po to, by następnie zaśmiecić mój profil agitacją. Zastanawiam się, w jaki sposób miały by mnie przekonać do zmiany opcji wyzwiska i brak szacunku dla cudzych przekonań… . No cóż, widać wszystkie chwyty dozwolone.

Dziękuję wszystkim, którzy w tych wyborach opowiedzieli się za tą wizją Polski, którą reprezentujemy. Szkoda, że w naszym okręgu nie udało się przekonać większej liczby mieszkańców, ale jak to mówią, żeby coś osiągnąć, trzeba zakasać rękawy. W niektórych miastach ewidentnie tego zabrakło, dlatego tym bardziej jestem wdzięczny Senator Dorocie Tobiszowskiej z zespołem za jej codzienną, mrówczą pracę w terenie. Widać ją zwłaszcza w wynikach osiągniętych przez Prezydenta w Rudzie Śląskiej i Piekarach. Jestem pewien, że gdyby wszyscy wzięli się do pracy w takim stylu, nawet wyniki z Chorzowa mogłyby się zmienić;-)

 

 

Święto demokracji

II tura wyborów prezydenckich zastała nas poza domem. Na szczęście odpowiednio wcześniej zadbaliśmy, by znaleźć się w spisie wyborców na terenie innej niż Świętochłowice gminy. Wakacje nie zwalniają z odpowiedzialności za Ojczyznę.

Frekwencja w tegorocznych wyborach przewyższyła oczekiwania nawet największych optymistów. Kolejki przed lokalami, przedłużone głosowania, ogromne zainteresowanie ludzi. Dlatego dziwię się, kiedy słyszę głosy, że w Polsce nie ma demokracji. Przejrzyjcie na oczy! To najlepszy dowód, że żyjemy w silnym, demokratycznym państwie. W kraju, gdzie każdy ma nie tylko prawo, ale i obowiązek opowiedzieć się za taką wizją Polski, która jest najbliższa jego sercu. I gdziekolwiek jest, wrzucić do urny głos odzwierciedlający te przekonania. c