27.10.2014

27.10.2014 r.


Kampania wyborcza trwa. Wszystkim, którzy pytają, dlaczego na razie jest tak mało widoczna, polecam zapoznanie się z pismem obwieszczającym decyzję Prezydenta Miasta o zakazie umieszczania materiałów wyborczych na infrastrukturze należącej do gminy:

 

Skan_20141027_gl


Po raz pierwszy zdarzyło się, by taki zakaz został wydany. Zazwyczaj nie było najmniejszego problemu z wykupieniem miejsca na latarniach miejskich, płotach świętochłowickich instytucji i obiektów. W tym roku – szlaban. Zastanawiamy się wszyscy, co też mogło być przyczyną takiego posunięcia…


Zapraszam Państwa do obejrzenia krótkiego filmiku z „narady sztabowej”. Można go zobaczyć TUTAJ.


latarnie_screen

24.10.2014

24.10.2014 r.


O Fundacji Legio Silesia słów kilka…


Miałem nic na ten temat nie pisać, bo co można napisać, kiedy zostało się wystawionym do wiatru przez znajomych? Trudno się do tego przyznać, nie mówiąc już o zaakceptowaniu takiego faktu. Poza tym, jak powtarza moja znajoma, ponoć tłumaczą się zawsze winni. Mimo to, ryzykując kolejne steki komentarzy „wszechwiedzących” postaram się pokazać Państwu tę historię ze swojego punktu widzenia. Zdaję sobie sprawę z tego, że kilku ludzi przesiąkniętych nienawiścią i tak w nic nie uwierzy, ale też na ich opinii za bardzo mi nie zależy. Kwestia wiary jest bardzo indywidualna. Pośród zamieszania są ludzie, którzy znają najlepiej historię powstania oraz działalności Fundacji Legio Silesia. Szkoda, że dziś nie odzywają się na ten temat nawet słowem, może śmiejąc się w kułak i podsycając tylko atmosferę niedomówień i nienawiści.


Do zostania członkiem fundacji, która miała krzewić kulturę śląską i wartości chrześcijańskie oraz pomagać dzieciakom, namówili mnie moi bliscy (już dziś nie) znajomi. Dobrze wiedzieli, że chętnie wspieram takie idee i biorę udział w przedsięwzięciach charytatywnych. Mieliśmy w pięknych założeniach nawet szkoły budować…no cóż.

Natychmiast, kiedy  zrozumiałem że jestem prezesem, którego wystawiono na „szpicę”, a który nie miał pojęcia o tym, co w fundacji się dzieje, rzuciłem papierami informując moich byłych znajomych co myślę o wykorzystaniu mnie i mojego nazwiska. Czy inni dali się nabrać i też źle na tym wyszli?  Może warto przyjrzeć się poniższej liście fundatorów?

Legio_uchwala_003_gl

Legio_uchwala_004_gl

Nie wszystkich znałem osobiście, ale pomysłodawca, prezes lokalnej telewizji,  był spoiwem tych środowisk. Byłem pewien, że prawnicy, księża i wykładowcy akademiccy oraz jedna patronująca przedsięwzięciu posłanka z PiS byli rzetelną gwarancją, że przedsięwzięcie jest poważne i doprowadzi do pozytywnych zmian otaczającej nas wtedy rzeczywistości. Pełnej marazmu i służb szalejących po naszym mieście. O święta naiwności…


Nasilające się sugestie mojej złej woli i chamskie kalumnie mające na celu zdyskredytowanie mojej uczciwości są spowodowane okresem wyborczym, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Przecież ponad dwa lata temu fundacja została postawiona w stan likwidacji, a ja rezygnując z funkcji prezesa jak i dalszego członkostwa, (przypominam, że uczyniłem to 4 lata temu) nie chciałem mieć nic do czynienia z jej działalnością. Stosowne oświadczenie jest na mojej stronie. Nie mam wpływu na styl działania niektórych aspirujących do roli polityków w tym mieście, którzy zamiast chwalić się tym, co zrobili, próbują zaistnieć poprzez negowanie działalności innych, sugerowanie złych intencji  i oczernianie. Najchętniej, bo najbezpieczniej –  przez sługusów i nienawistników* opłacanych na bieżąco albo liczących na profity po ewentualnym sukcesie mocodawcy.


Grajcie fair, Panowie i pokażcie, co robiliście przez te lata – nagrywać i wymyślać tzw. „haki” każdy potrafi, ale nie każdy tak się chce zachowywać… Myślałem, że prawda sama się obroni, ale chyba najwyższy czas zacząć mówić….Nie będę tłumaczył zawiłego prawa o fundacjach, bo ktoś, kto by chciał, dawno już mógłby się z ustawą zapoznać i dobrze wiecie (do nienawistników), że jeśli członkowie fundacji nie wybiorą nowego prezesa, będę widniał w jej dokumentach do końca świata i jeden dzień dłużej.  Nie będąc już w zarządzie fundacji dowiedziałem się, że  nikt nie chciał zostać jej likwidatorem i dlatego została podjęta jedynie uchwała likwidacji.  Wielość i różnorodność środowisk ludzi wchodzących w skład tegoż podmiotu stała się tez gwoździem to trumny…..dalszej działalności.


Co roku, terminowo do dnia 31 marca fundacja składała CIT 8 do Urzędu Skarbowego  w Chorzowie.  Urząd skarbowy w 2011 r. kontrolował fundację i nie wykrył żadnych nieprawidłowości. Tyle przekazał mi prawnik prowadzący fundację.

Co do moich obietnic wyjaśnienia tej całej sytuacji  – zakładałem, że poważna rozmowa powinna się  już  opierać na faktach, ale nie spekulacjach i  domysłach. Chętnych by usiąść do tej rozmowy nie było. Więc nie mając racjonalnych przesłanek, nie mogłem poważnie stawiać komuś zarzutów o charakterze prawnym nie posiadając na to niezbitych dowodów. Jeśli składa się rezygnację, to chyba oczywistym jest dla wszystkich rozsądnych ludzi, że nie ma się już dostępu do dokumentów fundacji, a tak, jak napisałem wyżej, od rozsiewania świństwa i pomówień w tym mieście są inni.  To, że w mojej ocenie coś jest naganne, to jedna sprawa. Czymś zupełnie czym innym jest odpowiedzialność prawna, a tak się składa, że ja to rozumiem i rozróżniam. Pierwszą oceniamy sami podług sumienia, do oceny drugiej niezbędne są dowody i fakty.

Jeśli w tej sprawie zapadnie wyrok skazujący, wtedy możemy mówić o winie i karze, ale w innym wypadku służy to czemu innemu i na pewno tym celem nie jest poszukiwanie prawdy. W okresie wyborczym jest to dla mnie aż nazbyt oczywiste.

 

*”Nienawistnik” – stworzenie powołane do życia przed wyborami samorządowymi. Zazwyczaj nudzące się w pracy lub jej nie posiadające, które zrobi wszystko za pieniądze lub ich obietnicę. Podstawy profil działalności: wylewanie wymyślonych brudów w internecie i brak umiejętności przyswajania wiedzy w profilu: logika.

20.10.2014

20.10.2014 r.


Miłość znajduje nas w rożnym czasie i wieku… Szczęście jest dla wszystkich, więc jeśli je spotkasz, to może warto złapać:-) To trochę tak, jak słońce, które zachodzi nad morzem – wiemy, że jest daleko, a jednak czasami próbujemy je zamknąć w ręce i choć przez chwilę czujemy się szczęśliwi… Siwy włos to bagaż doświadczeń ale i dojrzała miłość pozbawiona trosk lat młodzieńczych. Panu Bernardowi i Pani Danucie, którzy w sobotę w kaplicy Domu „Złota Jesień” wzięli ślub, jeszcze raz składam życzenia wielu pięknych, wspólnych lat. Dziękuję, że mogłem uczestniczyć w tej wzruszającej chwili.

 


Zapraszam do

zjs1zjs2zjs4zjs5zjs6
.