27.07.2011 r.

27.07.2011 r.

 

Po wielu perturbacjach udało się wreszcie odzyskać siedzibę PiS w Świętochłowicach. Miło mi poinformować Państwa, że członkowie Prawa i Sprawiedliwości wznawiają dyżury w biurze przy ulicy Polaka 2. Będą się one odbywać we wtorki w godzinach 10:00 – 12:00 i 17:00 – 19:00. Serdecznie zapraszamy do kontaktowania się z nami.

 

 

26.07.2011

26.07.2011r.

 

Święto Policji

 

Zdjęcia z tegorocznej uroczystości wręczenia nagród i awansów funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji w Świętochłowicach do obejrzenia w

p1180410p1180426p1180437p1180454p1180456p1180462p1180465p1180470p1180476p1180488

 

20.07.2011 r.

20.07.2011 r.

 

Serdecznie zapraszam do zapoznania się z ostatnimi zapytaniami, wnioskami i interpelacjami, jakie składam w imieniu mieszkańców. W dziale PUBLICZNIE znajdziecie Państwo skany dokumentów, które wysyłam za pośrednictwem Kancelarii Rady Miejskiej do świętochłowickich instytucji oraz odpowiedzi, jakie na nie otrzymuję. Proszę pamiętać, że jeśli tylko jako radny mogę pomóc w dialogu pomiędzy świętochłowiczanami a miejskimi instytucjami, zawsze w miarę swoich uprawnień i możliwości będę to chętnie czynił.

16.07.2011 r.

16.07.2011 r.

 

szpital_1

 

O komercjalizacji naszego szpitala słów kilka…

 

Komercjalizacja, prywatyzacja…modne pojęcia. Polska zasłana nimi wzdłuż i wszerz, a jak donoszą najnowsze badania, bogatsi są jeszcze bogatsi, a bieda schodzi o kolejne punkty procentowe niżej. Szanowna pani minister Kopacz dała szansę samorządom na oddłużenie placówek ochrony zdrowia (wejście w życie ustawy 1 lipca 2011 o działalności leczniczej – słynny plan Beeeee.) Mimo, że ustawa została zawetowana przez prezydenta, Rada Ministrów dała sobie radę podejmując uchwałę w sprawie ustanowienia programu „Wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w działaniach stabilizujących system ochrony zdrowia”. System zachęt  ma obejmować przede wszystkim pokrycie przez budżet państwa zobowiązań publicznoprawnych. Brzmi nieźle? No to przyjrzyjmy się temu bliżej.

 

Owszem, większość mieszkańców Świętochłowic wie, że trzeba ten powracający od lat temat rozwiązać, ale prostych recept brak. A każde lekarstwo może się okazać zbyt gorzkie.  Uważam jednak, że logiczny głos w dyskusji na temat „jak”, albo „w jakim czasie”  pacjentowi nie zaszkodzi. No i tak. Nie od dziś wiadomo, że nasz ZOZ ma problemy finansowe. Każdy z kandydatów na urząd prezydenta podczas ubiegłorocznej kampanii prezentował w tym temacie „własne” lub opcjonalnie – polityczne poglądy. Więc chyba naturalnym jest, że – jak mówi stare przysłowie – jak sobie pościelesz …dalej wszyscy znamy. Pozostając w kręgu ludowych mądrości można też stwierdzić, że „widziały gały, co brały”. Niespodzianki nie ma:-)

 

Według  tez ogólnie przyjętych przez ekspertów Platformy Obywatelskiej, obecny system zarządzania tego typu placówkami nie gwarantuje należytej dbałości o zarządzany majątek. Patrząc powierzchownie na sytuację jednostek ochrony zdrowia w Polsce trudno się z nimi nie zgodzić, ale jak zwykle „coś” jest  ukryte w szczegółach. Proponuje się, żeby szpital przekształcać w spółkę prawa handlowego, co nie oznacza prywatyzacji, bo właścicielem pozostanie nadal gmina. Jednak nie sposób pozbyć się kołującej gdzieś w głowie myśli: a co będzie dalej? Przecież zgodnie z danymi publikowanymi przez Ministerstwo Zdrowia, całkowite zadłużenie jednostek zdrowia tzw. samorządowych (których organem założycielskim jest gmina) wynosi 7,8 mld zł, w tym tak zwanych zobowiązań publicznoprawnych 2 mld zł.  Tymczasem na wydatki związane z przekształceniami tych jednostek w latach 2009-2011 zaplanowano kwotę 1,306 – 1,381 mld zł.

 

Matematyka jest prosta, a wnioski jasne. Znów posiłkując się kolokwializmem – worek mały, a chętnych wielu. Jeśli kanwa przekształcenia, jaką  jest cytowany powyżej system zachęt polegający na umorzeniu zobowiązań publicznoprawnych już na tym etapie budzi wątpliwości, nie sposób nie mieć obaw. Może jestem jednak przewrażliwiony, przecież jesteśmy świadkami cudów od kliku lat:-) I to bynajmniej nie mniemanych:-)

 

Pytań jest więcej. Nawet jeśli założę, że będziemy szczęśliwcami i trafimy do puli, a tym samym zostaniemy objęci programem to co dalej?…Lwia część zadłużenia naszego ZOZ-u to nie zobowiązania publicznoprawne. Jeśli szpital będzie  działał w formie spółki, kolejne kroki zostaną wymuszone. To proste i jasne, bo jeśli spółka kapitałowa staje się niewypłacalna to nie muszę chyba nikogo przekonywać, że stąd już tylko jeden krok do prywatyzacji…

Dla nikogo nie będzie też zaskoczeniem, jeśli powtórzę z uporem maniaka –  dziękujemy Opatrzności, że aktualny dyrektor szpitala pozytywnie odbiega od wcześniejszych nominacji. Kliku mieliśmy naprawdę nieudanych i to im między innymi można „podziękować” za obecną sytuacje, ale nie zapominajmy również o tych, co ich na te stołki posadzili. Więc mając w pamięci niedawne doświadczenia jestem naprawdę zaniepokojony faktem, że obecny dyrektor – fachura jak się to mówi, ma podobno nikłe szanse na kontynuowanie swojej misji naprawczej. Mogę mieć tylko nadzieję, że to jedynie pogłoski rozsiewane przez złośliwych,  małych ludzi…

 

Spotkanie ze stroną związkową utwierdziło mnie w przekonaniu, że rządowe rozwiązanie nie jest jedynym. Są też inne możliwości, a wśród nich propozycja akcjonariatu pracowniczego. Pomysł ciekawy z mojego punktu widzenia, bo coś, o co wszyscy dbają, z założenia może przenieść nie tylko poprawę jakości usług, ale i perspektywę dalszego rozwoju i zachowania miejsc nie tylko pracy, ale i leczenia. Szkoda, że o takiej możliwości jak na razie w Świętochłowicach cicho sza…

 

Wątpliwości się mnożą, bo przekształcenie ZOZ w spółkę gminną nie gwarantuje utrzymania wszystkich działających w tej chwili oddziałów. Nie do końca przekonuje mnie też fakt, że takowa spółka będzie zbijać kokosy na świadczeniu płatnych usług. Tę możliwość każdy szpital ma już w tej chwili, a jakoś kolejek prywatnych pacjentów nie widać. Nawet jeśli zechcą wykonać płatne badanie, to czy w obecnej dobie nowinek technicznych wybiorą  dwurzędowy tomograf, jakim dysponuje nasz szpital… Czy spółkę obarczoną długami będzie stać na to, by dostosować do ustawowych wymogów choćby blok operacyjny? Inwestować w nowoczesny sprzęt medyczny? Ale zanim podejmie się decyzję, trzeba rozpatrzeć wszystkie za i przeciw.

 

Pytać można w nieskończoność, a machina zmian już  ruszyła. Mój głos jest tylko jednym z wielu w tej dyskusji i choć chciałbym otrzymać jasne wyjaśnienie wszelkich targających mną wątpliwości, nie mam złudzeń, że się ich doczekam. Nie chciałbym jednak obudzić się pewnego dnia z przeświadczeniem, że można było zrobić to inaczej…