12.02.2010 r.

bar

12.02.2010 r.

 

2 marca br. o godz. 17.00  w Urzędzie Miejskim w sali kominkowej odbędzie się posiedzenie Komisji Budżetów i Finansów, która tak jak obiecałem, zajmie się tematem sytuacji  finansowej ZOZu, poprawy tejże sytuacji i dalszymi koncepcjami rozwoju w oparciu o priorytet, ktorym jest dla mieszkańców istnienie i sprawne funkcjonowanie szpitala! Zapraszam wszystkich zatroskanych i zainteresowanych dalszym losem szpitala mieszkancow.

10.02.2010 r.

bar

10.02.2010 r.

 

PAT?? Chyba tylko tak można nazwać aktualną sytuacją w świętochłowickim samorządzie. Przepychanki trwają już kilka tygodni, a końca nie widać. A brak umocowania dla władzy wykonawczej w naszym mieście stwarza poważne problemy i może wywołać daleko idące skutki związane z zarządzaniem miastem i realizacją budżetu.

 

W porównaniu do poprzedniego okresu, w którym praktycznie co tydzień organizowano sesję to inicjatywa uchwałodawcza zamarła. Miasto zamarło, a miasto to MY!! My żyjemy, funkcjonujemy. Codzienne decyzje, bieżące sprawy, tak dalej być nie powinno ale czy rada ma prawo mówić Panu Wojewodzie co ma robić? Przecież prasa na okrągło pisze, co się w naszym mieście dzieje, więc to na pewno nie wina niewiedzy. Zapytuje sam siebie – gdzie sięga kompetencja rady, a gdzie niepokój zwykłego szarego obywatela o dzień następny?

 

Miasto przypomina „statek widmo” bez kapitana, map i kierunku. Oj Panie Prezydencie, nawet w kwestii wyznaczenia zastępcy nie wyszło, a już plany kolejnych 4 lat rządzenia Pan snuł. Przykro…

04.02.2010 r.

 bar

04.02.2010 r.

 

Szlachetne zdrowie stanęło pod znakiem zapytania … ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił. Hm… ??

 

Jak się ma kondycja służby zdrowia w naszym kraju czy mieście, widzimy na każdym kroku. Ale co dalej?? Tak naprawdę gdzie dalej?? Nie przed kamerami ŚTM zadaję sobie pytanie: co zrobimy i w jaką stronę pójdziemy by mieć Nasz szpital, by mieszkańcy mieli się gdzie leczyć. Pytanie to zadałem sobie jako mieszkaniec, wtedy kiedy musiałem odwiedzić szpital jako pacjent. Gdzie idziemy?? No właśnie tak sobie to wyobrażam:

 

1. szpital wysokospecjalistyczny i sprawny organizacyjnie – jako wizja i  jako alternatywa.

 

2. w systemie własnościowym –    większościowy udział miasta – reszta szpitala przy założeniu samodzielnych rozrachunków poszczególnych oddziałów (może spółka pracownicza?). Każdy ordynator musiałby się poczuć menadżerem; przepraszam, że posłużę się nazwiskiem, ale nie sposób tego nie powiedzieć! Takim właśnie przykładem jest dla mnie ordynator Pani Krystyna Szyrocka-Szwed i oczywiście jej wspaniały, zgrany zespół, bo tu bez działań wspólnych nie może być mowy o wspólnym sukcesie – mam na myśli przykład salowej, która gasi światło gdy tylko jest ono zbędne. Mamy oszczędność i mamy korzyść, jak w budżecie domowym. Co jeszcze robimy w budżecie domowym czy firmowym, żeby ograniczać koszty?? ENERGIA to podstawa ceny każdego produktu np. systemy oświetlenia energooszczędnego, ale oczywiście to tylko smaczek bo byłoby to niczym bez dobrej termomodernizacji. Da się być dobrym specjalista a przy tym menadżerem – można!!! A ten przykład doskonale to pokazuje.

 

Fachowa kadra to podstawa ale już miasto jest tylko pomocnikiem a nie jałmużno – dawcą. Trzeba się wpisać w nowe rozwiązania i nowe pomysły, nie można udawać, że nie ma problemu albo uciekać, żeby jakoś tam przetrwać do kampanii, obiecując mrzonki. Trzeba przede wszystkim zakasać wspólnie rękawy i zachować  miejsca pracy dla Naszych mieszkańców. I tu z kolei ukłony dla nowego dyrektora ZOZ, który ma koncepcję i chce ją realizować. Mam nadzieje, że nie znajdziemy innych przeszkód niż polemiki, które niestety dotychczas uniemożliwiał złośliwy skrzat (nawiązanie do akcji mikołajkowej poniżej) przez niektórych radnych zwanych „czupurkiem” – przykład ignorancji i agresji. Ale odłóżmy na bok te złe emocje i miło jest zauważyć, iż w biuletynie „Nasze Zdrowie” (styczeń 2010) napisano, że to nie tylko Pan Eugeniusz M. przyznał dotację celową dla szpitala, ale to Rada Miasta o tym zadecydowała, o czym bardzo często zapominano w niektórych miejskich – że tak je nazwę – „czasopismach”. A tak na marginesie, ciekawe co będzie w nowym „Witrażu”??

 

3. I na sam koniec, tak idąc dalej przez szpital, mam wrażenie że jest kilka pomieszczeń, które może wykorzystalibyśmy  na zasadzie dzierżawy sprzętu wysokospecjalistycznego – kontynuując przy tym powyższą koncepcję, zyskując nowe fachowe usługi, a tym samym nowych pacjentów. Proszę, krytykujcie mnie „nie-fachowca” od służby zdrowia, dyskutujcie i pomóżcie dopracować mi ten pomysł. Przedstawię go komisji Budżetu i Finansów, pójdę z nim w świat – po prostu pomóżcie i zróbmy to RAZEM.

 

Uważam, że przy takim zespole medycznym – odważnej kadrze jest SZANSA i NADZIEJA, aby szpital powiatowy nie był tylko powiatowym. Aby zaistniał na szerszym rynku usług specjalistycznych… Marzenie!! A pamiętajmy, że „najważniejszy w każdym działaniu jest początek” i ODWAŻNI LUDZIE.